DZIARSKA FELA
Felka to moj pierwszy samochod. Jest to model po face liftingu, rocznik 1998, kolor srebrny metalik. Zostala zakupiona w marcu 2001r. i miala przejechane 12 000 km. Jest to bardzo popularna w Polsce wersja z silnikiem 1,3 i ze standardem wyposazenia okreslanym ANMN, czyli Absolutnie Nie Ma Nic. Pierwszym wyzwaniem bylo zewnetrzne upodobnienie jej do lepiej wyposazonej wersji GLX. W zwiazku z tym zakupilem konsole srodkowa, pelne kolpaki oraz ozdobna koncowke wydechu. I na tym mialy sie zakonczyc „przerobki” mojego nowego nabytku.
Wszystko zmienilo sie po wizycie w firmie „Rako”. W rece wpadly mi katalogi z akcesoriami do tuningu m.in. Felki. No i sie zaczelo, trwajace do dzisiaj szalenstwo przerobek.
Na pierwszy ogien poszedl grill, w ktorym pojawila sie siatka aluminiowa oraz znaczek Kamei. Usuniety zostal rowniez znaczek firmowy, a chromowana ramka zostala pomalowana na kolor samochodu. Nastepnie przednie swiatla zostaly „przymruzone” dzieki karbonowym brewkom firmy Milotec W przednim zderzaku boczne wloty powietrza zostaly przesloniete siatka aluminiowa. Na slupkach srodkowych znalazly sie karbonowe nakladki Milotec, a na klamkach karbonowa folia Folia Tec. Tylne lampy, znaczek firmowy oraz boczne kierunkowskazy zostaly przyciemnione, a oznaczenia modelu zostaly usuniete. Na przedniej szybie pojawil sie pasek przeciwsloneczny w kolorze samochodu.
Tak zewnetrznie odmieniona Skodziana potrzebowala zastrzyku mocy. Poniewaz koncowy seryjny tlumik zaczynal sie sypac, w jego miejscu pojawil sie tzw. tlumik tuningowy firmy WM Sport. Nowy tlumik ladnie wygladal i dzieki basowemu dzwiekowi poprawial samopoczucie wlasciciela ale niestety (jak sie pozniej okazalo) nie poprawil osiagow samochodu. Nastepnie na smietnik powedrowal katalizator, ktory zostal zastapiony kawalkiem rurki. Dopiero ta przerobka ukladu wydechowego poprawila osiagi silnika (nieznacznie ale zawsze cos), a dzwiek wydobywajacy sie z ostatniego tlumika stal sie jeszcze bardziej basowy i tym samym znacznie slyszalny. W silniku znalazly sie rowniez takie cuda techniki jak sportowe swiece Brisk, sportowa wkladka filtra powietrza King Dragon oraz magnetyzery powietrza i benzyny (aktualnie gazu). W ukladzie jezdnym zamontowane zostaly klocki hamulcowe firmy Ferrodo, stabilizator przedniego zawieszenia (ktory seryjnie byl montowany tylko w wersjach z silnikiem 1,6) oraz centymetrowe pierscienie dystansowe przy kazdym z kol na tylnej osi.
Wszystkie ww. wymienione modyfikacje poprawily troche wlasciwosci trakcyjne Felki oraz jej wyglad zewnetrzny. Ale caly czas czulem pewien niedosyt. Brakowalo tzw. „kropki nad i”, czyli felg aluminiowych i szerokich laczkow. Za uciulana z wielkim trudem kaske zakupilem uzywane 14 calowe felgi aluminiowe, odziane w oponki Goodyear Eagle Ventura, w „slusznym” rozmiarze 185/60/14. Przy okazji montazu nowych kol, zaciski i bebny hamulcowe zmienily kolor na czerwony, dzieki lakierowi Folia Tec.
Dopiero odpowiednie kola staly sie dopelnieniem wczesniej wprowadzonych modyfikacji. Tym samym potwierdzila sie regula, ze dobrze dobrane felgi i opony potrafia odmienic kazdy, nawet najmniej podatny na przerobki samochod.
Ale to byl dopiero poczatek zmian, jakie mialy sie pojawic w mojej Felce.
Kolejnym etapem byla modyfikacja zawieszenia. Od znajomego zakupilem uzywane sprezyny progresywne firmy Eibach, ktore obnizyly samochod o 3cm. Przy takim obnizeniu konieczne bylo zamontowanie plyty, oslaniajacej silnik, miske olejowa oraz skrzynie biegow.
Po zamontowaniu sprezyn poprawie ulegly wlasciwosci jezdne (zwlaszcza w zakretach), przy nieznacznym pogorszeniu komfortu, a Felka nabrala bardziej rasowego wygladu..
Wowczas myslalem, ze jest to koniec modyfikacji samochodu. Jednak po pewnym czasie stwierdzilem, ze zamontowane kola sa za male. Dlugo sie nie namyslajac, udalem sie do kumpla, ktory zajmuje sie sprzedaza felg aluminiowych. Moje poczciwe 14, zamienilem za doplata na 15 calowe OZ-ty, model Superturismo Corsa, w rajdowym bialym kolorze, z oponami Yokohama A520, o rozmiarze 195/50/15. Moze w tym momencie niektorzy stwierdza, ze 15 calowe felgi to zadna rewelacja, ale w Felce prezentowaly sie znakomicie. Nowe kola, a zwlaszcza ich bialy kolor oraz moje zainteresowania, nasunely mi pomysl na zmiane stylu tuningu, na rajdowy. W konsekwencji tego pomyslu, w samochodzie pojawily sie krwistoczerwone rajdowe chlapacze, a na przednich drzwiach „lista obecnosci” firm, ktorych produkty zostaly uzyte do tuningu mojej Skodziany. Fabryczne lusterka zostaly zastapione kit-car`owymi odpowiednikami, w kolorze samochodu, a na progach zalozylem nakladki firmy Janko Auto Styl, rowniez w kolorze samochodu. Dopelnieniem „rally style” sa: czerwony hak holowniczy w przednim zderzaku, czerwone strzalki, informujace gdzie znajduja sie zaczepy do holowania oraz naklejka nad wydechem. Z przednich swiatel zniknely brewki (aktualnie sa zamontowane w Feli „mojego” mechanika), z grilla znaczek Kamei, boczne kierunkowskazy wymienilem na biale, a tylne swiatla zostaly przywrocone do fabrycznego stanu.
We wnetrzu seryjny fotel, zostal zastapiony kublem, na pedalach zalozylem nakladki aluminiowe, plastikowa galke zmiany biegow zastapilem aluminiowa oraz skrocilem drazek zmiany biegow.
W ukladzie hamulcowym, lite tarcze hamulcowe, zostaly zastapione nawiercanymi, co wydatnie poprawilo skutecznosc hamowania. Za pieniazki, ktore otrzymalem ze zwrotu podatkowego, zafundowalem silnikowi obrobke glowicy i kanalow dolotowych oraz wylotowych. W polaczeniu ze strumienica Weglarskiego (zamiast srodkowego tlumika, ktory zakonczyl swoj zywot) oraz nowym koncowym tlumikiem (pomyslu mojego kumpla), poprawie ulegly osiagi silnika, zwlaszcza elastycznosc.
Kolejna nowoscia, niekoniecznie zwiazana z tuningiem, byl montaz instalacji gazowej. Poniewaz nie posiadam katalizatora, zamontowalem najtansza instalke bez kompa. Nowy nabytek nie wplynal negatywnie na osiagi samochodu (zmierzona na hamowni moc silnika na gazie wynosi 68 KM, czyli tyle ile powinna miec seryjna Felka na benzynie) ale znaczaco wplynal na obnizenie wydatkow na paliwo.
Znowu myslalem, ze to juz koniec zmian. Lecz licho nie spi. Pewnego pazdziernikowego wieczoru, czerwone chlapacze ( troche juz sfatygowane i wyblakle) poszly z dymem, a w ich miejscu pojawily sie standardowe.
I tak w mojej glowce narodzil sie kolejny pomysl zmiany stylu tuningu, czego efekty mam nadzieje niebawem zaprezentuje.
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/1.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/2.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/3.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/4.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/5.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/6.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/7.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/8.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/9.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/10.JPG[/img]
[img]http://67.15.0.35/~blowjob/duron-ftp/artykuly/5/11.JPG[/img]
Autor : Slawek
|