Malowanie bebnow i zaciskow
Kazde auto po tuningu zostalo wyposazone przez swoich wlascicieli w alufelgi. Mniejsze lub wieksze. Jedne bardziej odslaniaja uklad hamulcowy drugie mniej. Jednak zawsze w jakims stopniu widac bebny hamulcowe oraz zaciski. Z reguly znajduje sie na nich rdzawa warstwa, ktore nie wyglada zbyt rewelacyjnie w ladnym samochodzie. Mozna to zmienic. Wystarczy troszke wolnego czasu.
Co nam bedzie potrzebne ?
Oczywiscie podstawowe rzeczy, czyli : szczotka druciana, papier scierny, lakier, rozpuszczalnik, troche papieru oraz tasmy papierowej.
Jesli chodzi o lakier to najlepiej kupic lakier firmy Motip do zaciskow, dobrym rozwiazaniem jest rowniez lakier Foliateca, ktorego wlasnie uzywalismy malujac zaciski i bebny w Peugeocie. Wielu znajomych ma pomalowane zwyklym Hammeritem i tez nie narzekaja, wiec wybor nalezy do Ciebie.
Zrob to sam!
No wiec za poczatku wypadaloby zdjac kola
![]()
Nastepnie bierzemy szczotke druciana i zdzieramy rdze.
Jesli nie udalo nam sie zedrzec dokladnie rdzy, bierzemy papier scierny i szorujemy kazdy zakamarek, az nie „dokopiemy” sie do czystego metalu.
Jesli powierzchnia ktora bedziemy malowac zostala dokladnie wyczyszczona bierzemy rozpuszczalnik, lub cos podobnego i dokladnie odtluszczamy powierzchnie.
Jesli wszystko juz wyczyszczone bierzemy sie do malowania. W zaleznosci od lakieru jaki posiadamy, zabezpieczamy wszystko na okolo zeby nie „popsikac” innych rzeczy. Najlepsze do zabezpieczenia jest papier/gazeta i tasma papierowa.
Pamietajcie o tym, zeby nie pomalowac tarcz hamulcowych przy malowaniu zaciskow.
Najlepiej naniesc delikatnie kilka warstw w kilkunasto minutowych przerwach.
Jak lakier wyschnie mozemy zaczac zakladac kola.
A pozniej cieszyc sie widokiem ladnych bebnow i zaciskow.
Autor tekstu i zdjec : DuroneK