|
|
|
| Wysłany: Pon 26 Sty, 2004 19:16 |
|
|

|
Posty: 8,167 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Vel Satis / Laguna
Silnik: 2.0T / 2.0 8V
|
|
Bylo cos takiego na starym forum wiec pomyslalem ze tutaj tez mozna stworzyc taki temat. Jesli znacie jakies fajne i smieszne kawaly lub znajdziecie cos smiesznego na necie to zamieszczajcie to tutaj. <img>
|
|
MTK #7
http://www.wynajemdoslubu.aq.pl/ |
| |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Pon 26 Sty, 2004 19:21 |
|
|

|
Posty: 8,167 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Vel Satis / Laguna
Silnik: 2.0T / 2.0 8V
|
|
Ja na poczatek dam cos od siebie <img>
Obok kobiety stoi w autobusie pijany mezczyzna. Ona, patrzac na niego z pogarda, mowi:
- Ales sie pan uchlal jak swinia!
- A pani jest strasznie brzydka!... I dodaje z tryumfem: - A ja jutro bede trzezwy!
Idzie dwoch ludozercow, ojciec z synem, brzegiem morza i zobaczyli kobiete. Syn na to:
- Tato, zobacz, moze ja zjemy?
- Nieee tam.. stara i zylasta. Ida wiec dalej, a tu pojawila sie mloda dziewczyna.
- Tato, zobacz, moze ta zjemy?
- Nie synku... Ta zabierzemy do domu a zjemy mame!
Dwoch wariatow kapalo sie w rzece, i wylowilo trupa. A trup byl juz niezle pozielenialy. Mimo to wariaci pomysleli, ze trzeba czlowieka ratowac, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbil mu slomke w dupe i dmucha. Troche sie zmeczyl, powiedzial do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjal slomke, wlozyl druga strona i powiedzial:
- Brzydze sie toba.
Dwoch wariatow ucieklo w nocy z wariatkowa i dochodza do rzeki bez mostu...
- Co tu zrobic? - mowi jeden.
- Wiem! Ja zapale latarke tak zeby swiatlo bylo nad woda. Wtedy ty przejdziesz po swietle na druga strone... - Eeeeeeee tam, ale ty jestes pierdolniety!... Ty zgasisz latarke a ja spadne!
- Mamusiu, jezdem w ciazy.
- Boj sie Boga! Dwa miesiace przed matura, a ty mowisz "jezdem" ?
Siedzi dwoch facetow w knajpie, rozmawiaja i pija piwo, w pewnej chwili jeden pyta :
- Powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z zona czasami w ta druga dziurke ?
- Cos ty, zeby w ciaze zaszla ?!
|
|
MTK #7
http://www.wynajemdoslubu.aq.pl/ |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Pon 26 Sty, 2004 19:28 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Dziewczyna mowi do chlopaka:
- Za pol godziny wracaja moi rodzice!!!
Na to chlopak odpowiada:
- No to co, przecierz my nic takiego nie robimy?!
No wlasnie, a czas ucieka!!! - odpowiada dziewczyna.
O czym powinni pamietac nauczyciele wychowania seksualnego?
- Aby niezadawac prac domowych!
Mala amerykanska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi polnagiego mezczyzne, ktory grzebie sie w lodowce.
Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
Mezczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
Dwoch kolegow w pracy :
- Ty stary czy rozmawiasz z zona po stosunku
- Jak zadzwoni to czemu nie?!
Seryjny morderca ciagnie kobiete do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerazona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo sie boje!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedziec? Bede wracal sam...
Stoi wkurzony na maksa facet w lazience i wyrywa sobie garsciami wlosy lonowe, rzucajac nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do lazienki zona:
- Kochanie co ty robisz?!!
Maz na to:
- Nie chce ch.. stac, to nie bedzie lezal na miekkim!
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi mlody chlopak i czyta bulwarowa gazetke. W pewnym momencie tuz obok mlodzieniaszka staje babcia podpierajaca sie laska. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukac laska w podloge. Chlopak podderwowany sytuacja zwraca babci uwage
- Babciu gdybys zalozyla gumka na laske to nie byloby slychac stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twoj ojciec nalozyl gumke to ja teraz mialabym gdzie usiasc!
Chwali sie jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarke zatrudnilem? Zrobila mi porzadek w biurze, o wszystkim pamieta, a w lozku jest lepsza od mojej zony!
Minal pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, zeby firma chodzila jak w zegarku. Mowi do kolegi:
- Stary. Pozycz mi tej swojej sekretarki ma miesiac.
- No problem, mowi tamten.
Po miesiacu spotykaja sie.
- I jak ?
- Miales racje. Przypilnowala wszystkiego. No, moze w jednym sie pomyliles:
- W lozku nie jest lepsza od twojej zony.
Na plazy nudystow:
- Pani mi sie bardzo podoba.
- Tak, widze to...
Pani wraz ze swoja suczka pojechala na wczasy. Juz pierwszego dnia na spacerze za suczka zaczela sie uganiac cala sfora psow.
- Wracamy do osrodka - decyduje pani - w koncu to ja jestem na wakacjach.
Dziadek wstydzil sie isc do apteki po Viagre wiec poprosil wnuczka. Wnuczek kupil ja za 100 zl. Przyszedl do dziadka, a ten dal mu 1000 zl.
- Alez dziadku, Viagra kosztowala 100 zl.
- Wiem wnuczku ale pozostale 900 zl dala babcia.
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Wto 27 Sty, 2004 20:21 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Pozny wieczor. Facet odprowadza kobiete do domu i pod klatka opiera sie wygodnie jak macho i mowi:
- Zrob mi na koniec laske.
Kobieta:
- No co ty, daj spokoj!
- No zrob mi prosze!
- Ale przestan - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrob!
I tak przekomarzaja sie dobre dwadziescia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z mlodsza siostre tej kobiety i mowi:
- Ty! mu zrob ta laske... albo siostra zrobi panu laske.. albo ja zrobie ci laske gosciu... tylko wez ta reke z domofonu!!!
W szkole pani pyta dzieci co robili w wakacje, doszla do Jasia:
- A Ty Jasiu co robiles w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No wiec co robiles w wakacje John?
- Ja lezalem na werandzie, jadlem sniadanie, znowu lezalem na werandzie, jadlem obiad, lezalem na werandzie, jadlem kolacje, lezalem na werandzie...
- Ale to musialo byc strasznie nudne? No dobrze, a Ty Malgosiu co robilas w wakacje?
- Nie Malgosia, tylko Weranda...
Co maja wspolnego kobiece piersi z elektrycznymi kolejkami?
Z zalozenia przeznaczone dla dzieci, ale faceci lubia sie nimi bawic.
Dlaczego facet jest jak zapalenie wyrostka robaczkowego?
- Powoduje duzo cierpien, a jak sie go w koncu pozbedziesz, to okazuje sie, ze i tak nie byl do niczego potrzebny.
Dlaczego Bog stworzyl mezczyzn?
- Bo wibrator nie ma funkcji "koszenie trawnika".
Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzyl go Pan Bog, na glowie kapelusz, w reku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyscie Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to bylo tak: bylem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gasnie swiatlo i slychac haslo - krawaty na zyrandol. Swiatlo sie zapala, wszystkie krawaty na zyrandolu. Gasnie swiatlo, haslo - Panie do naga. Zapala sie, wszystkie Panie nago. Znowu gasnie swiatlo, haslo - Panowie do naga. Zapala sie - Panowie nago. Gasnie po raz kolejny, haslo - Panowie do roboty...
No to zlapalem teczke i kapelusz i przybieglem.
Trzech facetow rozmawia o tym, jakie pochwy maja ich zony. Porownuja je do miast. Pierwszy mowi, ze jego zona ma jak Paryz. Dlatego, ze taka jest wspaniala, tetniaca zyciem. Drugi mowi, ze jak Londyn. Zawsze taka mokra, troszke tajemnicza. A trzeci, ze jego zony jest jak... Bydgoszcz!
- Dlaczego?! Pytaja tamci. A on na to:
- Dziura... po prostu dziura!
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Sro 28 Sty, 2004 14:01 |
|
|
|
|
Sposob na Saddama?
- Sproszkowac Viagre, posypac pustynie, a ch** sam wyjdzie
Zrzucane nad Irakiem ulotki glosza:
"McDonald''s wkrotce w Bagdadzie", "Rece do gory!", "Zbierz cztery takie ulotki i po zakonczeniu naszych bombardowan dostaniesz bezplatnie Coca-Cole".
Eksperci twierdza, ze Irak moze posiadac bron nuklearna. To zla wiadomosc. Dobra to ta, ze musza zrzucac ja z wielbladow.
Na biurku Saddama H. odzywa sie telefon.
- Slucham - mowi Saddam.
- Saddam? - odzywa sie belkotliwy glos z silnym akcentem - sluchaj, jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wkurwiasz dlatego wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyslil sie Saddam - a ile ty masz zolnierzy?
- Nooo.. jestem ja, moj szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie osiem osob!
- Ale ja mam 1 600 000 wojska!
- Tak? To ja jeszcze zadzwonie, tylko sie naradze.
Za tydzien na biurku Saddama znow dzwoni telefon
- Saddam? Znowu mowi Paddy, pamietasz. Ja w sprawie tej wojny, cosmy ci wypowiedzieli. Poczynilismy pewne przygotowania i mamy sprzet.
- Tak? A jaki mozna wiedziec?
- Kosiarke do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
- No... ale ja mam 20 tys. czolgow i 30 tys. transporterow opancerzonych, a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowalem dodatkowe pol miliona zolnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze musze pare rzeczy sprawdzic i ci oddzwonie.
Za kolejny tydzien Paddy dzwoni znow:
- Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cosmy ci ja wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A dlaczegoz to?
- Bo wiesz, poczytalismy ze szwagrem konwencje genewska i doszlismy do wniosku, ze ni chuja - nie wyzywimy dwoch milionow jencow...
|
|
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Czw 29 Sty, 2004 10:15 |
|
|
|
|
Diabel zlapal Ruska, Niemca i Polaka:
-Dam garniec zlota temu, ktory najlepiej wykona moje zadania. Pierwsze to: przyjedzcie swoimi samochodami jutro na tamte wzgorze.
Nastepnego dnia pojawil sie Polak maluchem i Niemiec Oplem. Ruski sie jeszcze nie zjawil. Diabel wkurwiony:
-Zaczynamy bez niego. On i tak to zadanie wykona. Garniec zlota dostanie ten kto rozwali jak najmniejsza iloscia kopniakow swoj samochod.
Polak kopnal malucha i ten rozpadl sie w drobny mak. Niemiec kopie Opla, samochod przypomina pognieciona puszke. Niemiec placze i smieje sie jednoczesnie. Diabel zaciekawiony:
-Niemiec czemu placzesz?
-Bo mnie noga boli.
-A czemu sie smiejesz?
-Bo Ruski czolgiem jedzie...
|
|
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Czw 29 Sty, 2004 17:48 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Pilot zielony z przerazenia zwraca sie do stewardesy:
- Skarbie za jakies 5 min wyrzniemy o ziemie i nic nie jest w stanie tego
zmienic. Postaraj sie to w jakis lagodny sposob wytlumaczyc pasazerom
Stewardessa wziela to sobie do serca i pofatygowala sie na poklad
pasazerski. :
- Prosze wszystkich o uwage, czy byli byscie panstwo uprzejmi wyciagnac
paszporty? Dziekuje, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad glowe i
machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma raczkami i lamiemy w ten sposob
zeby podzielic je po srodku. Pieknie, milo sie z Panstwem wspolpracuje, a
teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik i ...
,.. i wsadzamy sobie je gleboko w dupe zeby bylo Was latwo zidentyfikowac
jak juz sie rozbijemy
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Czw 05 Lut, 2004 15:22 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Starszy Francuz poszedl do spowiedzi:
- Ojcze, na poczatku drugiej wojny swiatowej zapukala do moich drzwi piekna dziewczyna i poprosila, zebym ja ukryl przed Niemcami. Ukrylem ja na strychu i nigdy jej nie znalezli.
- To byl wspanialy uczynek, nie powinienes sie z tego spowiadac.
- Niestety ojcze, ja bylem taki slaby, a ona taka piekna... Powiedzialem jej, ze za schronienie na strychu musi spedzac ze mna kazda noc.
- No coz, to byly ciezkie czasy... Gdyby Niemcy odkryli, ze ja ukrywasz z pewnoscia zabiliby cie i miales prawo sie obawiac. Jestem pewien, ze Bog wezmie to pod uwage i osadzi twoje uczynki sprawiedliwie.
- Dziekuje ojcze. To mi zdjelo kamien z serca. Czy moge jeszcze o cos zapytac?
- Oczywiscie, pytaj.
- Czy musze jej powiedziec, ze wojna juz sie skonczyla?
Maz wraca nad ranem do domu. Zona pyta:
- Gdzie byles? Cala noc czekalam i nie zmruzylam nawet oka.
Maz zmeczonym glosem:
- A myslisz, ze ja spalem?
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Pią 06 Lut, 2004 21:28 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Jaka jest roznica miedzy tesciowa a Sloncem ?
Zadna, na jedno i drugie nie da sie patrzec...
Do Kowalskiego przyjechala tesciowa:
- Otwieraj ty lobuzie, wiem ze jestes w domu, bo twoje adidasy stoja przed drzwiami!!!
- Niech sie mama tak nie wymadrza, poszedlem w sandalach!
Stoja dwie blondynki przy windzie jedna mowi:
- Zawolaj winde!
Blondynka wola:
- Winda, winda!!!
Druga blondynka mowi:
- Nie tak, przez guzik!
Blondynka lapie swoj guzik od bluzki i mowi:
- Winda, winda!!!
W czasie rejsu blondynka probuje nawiazac rozmowe z siedzacym obok chlopakiem:
- Przepraszam, czy pan tez plynie tym statkiem?
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Pon 09 Lut, 2004 13:30 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
- Dlaczego w Wisle utopilo sie dwoch policjantow?
- Bo zapalali motorowke na popych.
Rozmawiaja dwie sasiadki:
- Wie pani, ze ten sasiad z parteru to bardzo dobry czlowiek, bo caly swoj dorobek przekazal na sierociniec.
- A duzo tego bylo?
- Osmioro dzieci!
Spotykaja sie dwie przyjaciolki:
- Wiesz, moj syn ma trzy miesiace i juz siedzi!
- Tak, a za co?
- Z jakiego zwierzaka jest twoje futro?
- Z malpy!
- Wspaniale! Wygladasz, jakbys sie w nim urodzila!
Spotykaja sie dwie nieprzepadajace ze soba sasiadki:
- A coz to, zle sie pani dzis czula, pani Kowalska? -pyta jedna z nich. Chorowala pani w nocy?
- Skad to pani przyszlo do glowy? - odparskuje druga.
- No bo widzialam, jak o drugiej w nocy wychodzil od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wisniewska - odpowiada tamta, cedzac powoli slowa. Jak od pani w kazdy piatek wychodzi o swicie pewien przystojny oficer w mundurze pulkownika, to ja od razu nie wrzeszcze na cale gardlo, ze wybuchla III wojna swiatowa.
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Sro 11 Lut, 2004 13:48 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Staruszek podchodzi do konfesjonalu i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniala zone, ktora ma 70 lat.
Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwozilem samochodem trzy nastolatki, zatrzymalismy sie w motelu i uprawialem seks ze wszystkimi trzema...
- Czy zalujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu???
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem Zydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Nie 15 Lut, 2004 11:41 |
|
|
|
|
>>Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mowi:
>>> - panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie, daj pan troche grosza!
>>> - o nie, pewnie zaraz kupisz flaszke, nie ma mowy!
>>> - skad! Ja juz od dawna nie pije!
>>> - taaak? To pewnie przegrasz w karty!
>>> - panie, ja sie brzydze hazardem!
>>> - no to wydasz na kobiety!
>>> - jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawde jestem glodny...
>>Na to koles:
>>- no to jedziemy do mnie, zona robi kolacje, zjesz z nami.
>>Menel probuje do konca sciemniac mowi:
>>> - ale zobacz pan jak ja wygladam, panska zona mnie nie wpusci, daj kilka zlotych i juz sobie ide.
>>> - dooobra, jedziesz ze mna, ja jej musze pokazac, co sie dzieje z czlowiekiem jak nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!
Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie. Wchodzi gosc i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
- Tak.
Zainteresowany podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chlopaki ?
- Planujemy wojne w Afganistanie.
- A co juz zaplanowaliscie ?
- Zabijemy 14 milionow Afganczykow i mechanika rowerowego.
- Mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera Pakistanu:
- Widzisz ? Mowilem Ci, ze nikogo nie obchodzi 14 milionow afganczykow
> Jak zrobic salatke z burakow?
> Wrzucic granat do BMW.
>
> Kto to jest kawaler?
> To ktos, kto codziennie do pracy przychodzi z innej strony...
>
> Kto to jest maz?
> Zastepca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.
>
> Dlaczego mleko zawiera tluszcz?
> Zeby nie skrzypialo podczas dojenia
>>
> Jaka jest roznica miedzy weselem, a pogrzebem?
> Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.
>
> Jaka jest roznica miedzy dawnym a wspolczesnym Kopciuszkiem??
> Wspolczesny Kopciuszek predzej zgubi majtki niz pantofelek...
>
> O ktorej godzinie idzie do lozka porzadna dziewczyna?
> O szesnastej, bo o dwudziestej drugiej musi byc w domu.
>
> Kiedy Eskimos wie, ze zima jest naprawde siarczysta?
> Jak mu sie psy lamia na zakrecie.
>
> Co wspolnego ze soba maja pijana kobieta i Fiat 126P?
> I jedno i drugie wstyd prowadzic.
>
> Czym sie rozni maz od dyrektora?
> Tym, ze dyrektor wie ze ma zastepce a maz nie...
>
> Ktory z dwoch lysych jest bardziej lysy?
> -Ten, ktory ma wieksza glowe
>
> Jakie kroki nalezy podjac, gdy spotka sie wscieklego psa?
> Jak najdluzsze.
>
> W ilu wypadkach mozna pic wodke?
> W dwoch: gdy jest zakaska i gdy jej nie ma.
>
> Dlaczego mezczyzni caluja kobiety?
> Zeby im na chwile zamknac usta.
>
> Jaki lekarz nie moze poslubic swojej pacjentki?
> Weterynarz.
>
> Co zrobi zaba uderzona dziesieciokilowym mlotkiem z sila paru tysiecy
> niutonow?
> Bedzie uciekac rownomiernie we wszystkich kierunkach.
>
> Co to jest tapczan?
> Jest to przyrzad do pokojowego wykorzystania energii jadrowej.
>
> Co to jest: male rozowe i pozera kamienie?
> Maly rozowy pozeracz kamieni!!!
>
> Jak sie nazywa osoba, ktora wyjezdza do pracy na zachod?
> Westman.
>
> A wyjezdzajaca do pracy na wschod?
> Eastman.
>
> A gdy pracuje w kraju?
> Tuman.
>
> Jakie sa polskie drogi do kapitalizmu?
> Drogi wegiel, drogi gaz, drogi prad...
>
> Co robi gornik po smierci?
> Trzy dni wolnego a potem znowu pod ziemie...
>
> Kto to jest harcerz?
> Harcerz jest to dziecko przebrane za idiote pod opieka idioty
> przebranego za dziecko.
>
|
|
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Sob 21 Lut, 2004 19:20 |
|
|
|
|
Dlaczego kobietom jest zimno?
Bo maja rozprute futerko
|
|
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Sob 06 Mar, 2004 21:01 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
Facetowi zona zaczela mowic przez sen. Jakies jeki i
imie Rysiek... Bez dwoch zdan doprawiala mu rogi i facet szybko
doszedl do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzic, pewnego dnia
udal, ze wychodzi do pracy i schowal sie w szafie. Patrzy, a tu
zona idzie pod prysznic, uklada sobie wlosy, maluje sie,
perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do lozka. W tym
momencie otwieraja sie drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny,
wysoki, sniada cera, czarne, bujne wlosy - jednym slowem
bostwo.
Facet w szafie mysli: "Musze przyznac, ze ten Rysiek ma
klase!".
Rysiek zdejmuje powoli koszule i spodnie, a na nim stylowe ciuchy,
najmodniejsze i najdrozsze w tym sezonie.
Facet w szafie mysli: "[bip], ale ten Rysiek, to jednak jest
zajebisty!".
Rysiek konczy sie rozbierac od pasa w gore, a tu na brzuchu
krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie graja miesnie.
Facet w szafie mysli: "[bip], ten Rysiek, to ekstra gosc!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu pala az do kolan.
Facet w szafie mysli: "O zesz [bip], Rysiek to zajebisty buhaj!"
W tym momencie zona zdejmuje koszule nocna i pojawia sie
obwisly brzuch, piersi az do pasa i cellulitis.
Facet w szafie mysli: "Ja pierdole! Ale wstyd przed Ryskiem".
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Pią 26 Mar, 2004 12:37 |
|
|
|
|
USA. pierwszy dzien nauki, nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
- to jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna, nauczycielka mowi
- dobrze zobaczymy jak sobie radzicie z historia. kto mi powie czyje to slowa: "dajcie mi wolnosc, albo smierc"?
w klasie cisza, Suzuki podnosi reke:
- Patric Henry, 1775, Filadelfia
- bardzo dobrze Suzuki. a kto powiedzial "panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"?
znowu Suzuki
- Abraham Lincoln, 1863, Waszyngton
nauczycielka do uczniow z wyrzutem:
- wstydzcie sie! Suzuki to Japonczyk, a zna amerykanska historie lepiej niz wy!
w klasie zapada cisza i nagle slychac glosny szept:
- pocaluj mnie w dupe pieprzony japonczyku!
- kto to powiedzial?!?! - krzyczy nauczycielka, na co Suzuki podnosi reke i mowi:
- general McArthur w 1942 roku na Guandalcanal i Lee Iacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera
w klasie jeszcze ciszej... ktos szepce:
- rzygac mi sie chce
- kto to?! - wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki odpowiada:
- George Bush senior do premiera Tanaki w 1991 roku podczas obiadu.
jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstaje i mowi glosno:
- obciagnij mi druta!
na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- to juz koniec. kto tym razem??
- Bill Clinton do Moniki Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w bialym domu odpowiada Suzuki
na to inny uczen:
- Suzuki to kupa gowna!! - a Suzuki
- Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
klasa popada w histerie, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
- cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej, Warszawa 2003 rok
syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynosze pieniadze do domu, wiec jestem KAPITALISTA, Twoja mama rzadzi tymi pieniedzmi, wiec jest RZADEM, dziadek uwaza, zeby wszystko bylo na swoim miejscu, wiec jest ZWIAZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojowka jest KLASA ROBOTNICZA, a wszyscy mamy jeden cel, aby sie Tobie lepiej wiodlo! Ty jestes LUDEM, a Twoj mlodszy brat, ktory lezy jeszcze w pieluchach jest PRZYSZLOSCIA! Zrozumiales synku?
Chlopiec zastanawia sie i mowi, ze musi sie z tym wszystkim jeszcze przespac. W nocy budzi chlopca placz mlodszego brata, ktory narobil w pieluchy i drze sie wnieboglosy. A, ze chlopiec nie wiedzial co ma zrobic, poszedl do pokoju rodzicow. W pokoju byla tylko mama, ale spala tak mocno, ze nie mogl jej dobudzic, wiec poszedl do pokoju pokojowki, gdzie akurat zabawial sie z nia ojciec, a dziadek podgladal ich przez okno. Wszyscy byli tak soba zajeci, ze nie zauwazyli, ze chlopiec jest w pokoju. Malec postanowil wiec, ze pojdzie spac i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, mozesz mi powiedziec wlasnymi slowami co to jest POLITYKA
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASE ROBOTNICZA, ZWIAZKI ZAWODOWE sie temu przygladaja, podczas gdy RZAD spi, LUD jest calkowicie ignorowany, a PRZYSZLOSC lezy w gownie! TO JEST POLITYKA!
do spowiedzi przychodzi facet i mowi:
- wybacz mi ojcze bo zgrzeszylem, strasznie przeklinalem i to w niedziele
- no coz, odmow 3 razy "zdrowas mario" i uwazaj na swoj jezyk
- ale ojcze, chcialbym wytlumaczyc okolicznosci - otoz w niedziele zamiast do kosciola wybralem sie z przyjaciolmi na partyjke golfa. juz na pierwszym dolku nie wyszlo mi uderzenie i poslalem pilke miedzy drzewa...
- i to cie az tak zdenerwowalo, ze zaklales?
- nie, okazalo sie ze pileczka szczesliwe upadla w miejsce, z ktorego mozna bylo oddac czysty strzal w kierunku dolka, ale gdy podchodzilem nagle przybiegla wiewiorka, porwala mi ja i uciekla na drzewo.
- i wtedy wlasnie zaklales?
- nie, poniewaz zaraz potem wiewiorke chwycil orzel i odlecial...
- i wtedy uzyles grubego slowa?
- nie, nie. wiewiorka wypuscila pileczke, a ta spadla jakies 10 centymetrow od dolka...
- no i nie mow kurwa ze spieprzyles to uderzenie??
Jedzie sobie facet nowa beemka autostrada, radio na full, jedna raczka za
szyba, lustrzanki i te sprawy. A tu nagle na ograniczeniu szybkosci do 80
podjezdza z boku gosciu syrenka i wrzeszczy przez otwarta szybe:
- Panie! Znasz pan Syrenke 106?
facet nic nie mowi tylko dociska troche gazu, na blacie od razu zrobilo sie
140, syrenka zostala w tyle, ale za chwile znowu podjezdza z boku i kierowca
syrenki wola:
- Panie! Znasz pan Syrenke 106?
Facet lekko wkurzony, przyspiesza do 180 i sytuacja sie powtarza.
Na to gosciu dal lacia do oporu na blacie 250, a syreniarz podjezdza z boku
i wrzeszczy:
- Panie znasz pan syrenke 106, czy nie? Bo nie wiem jak tu sie czworke
wlacza!
Na wykladach, starszy juz profesor mowi do studentow: - Za moich czasow nieobecnosc na zajeciach mogla byc usprawiedliwiona tylko w dwoch przypadkach: gdy umarl ktos z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z konca sali dobiega glos: - Panie profesorze, a jezeli ktos jest skrajnie wyczerpany seksem?! Cala sala wybucha smiechem, a profesor po krotkim namysle mowi: - W twoim przypadku, to mozesz po prostu pisac druga reka
Przyszedl ksiadz z koleda. Po modlitwie i poswieceniu domu zwrocil sie do malej dziewczynki: - Umiesz sie zegnac, dziecko? - Umiem. Do widzenia.
> Wyszedl chlop na pole i zobaczyl pijana babe lez±ca pod krzakiem.
> Pomy¶lal sobie, moze by tak skorzystac z okazji. Jak pomy¶lal tak i
> zrobil i wykorzystal babe. Po chwili patrzy, przyszedl baran i tez
babe
> wykorzystal. Chlop pomy¶lal, skoro baran moze to ja tez i wykorzystal
> babe powtornie. Patrzy a tu baran przyszedl po raz drugi i znow babe
> wykorzystal. Chlop pomy¶lal, a moze by tak po raz trzeci? Podkrada sie
> wiec do baby ale ta nagle odsuwa go reka, mowi±c:
> -Nie, ty nie...dajcie jeszcze raz tego w kozuchu!
Mlody pirat pyta starego:
> - Czemu masz drewnian± noge?
> - Wiesz, kiedy¶ kurwa plyne sobie, a tu podplywa rekin i upierdolil mi
> noge. No i mam drewnian±
> - A czemu masz zamiast prawej dloni hak?
> - A bo wiesz... Zdobywali¶my, kurwa, inny statek, no i kurwa, jaki¶
> marynarz z ktorym kurwa walczylem upierdolil mi dlon szabl±....
> - A czemu nie masz jednego oka? - pyta mlody
> - A bo mi kurwa, mewa nasrala.
> - Ale od tego nie traci sie oka - dziwi sie mlody pirat
> - No tak... - mowi stary - ale to byl moj pierwszy dzien z hakiem....
Dzien kobiet a tu jeden z podwladnych przynosi swoiemu kierownikowi
(mezczyznie) kwiaty. Nato kierownik zdumiony:
> Co pan przeciez to dzien Kobiet.
> No wiem ale pomyslalem ze przyniose bo z pana taka kurwa
|
|
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Pią 26 Mar, 2004 12:51 |
|
|


|
Grupa: Administrator Posty: 35,491 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Fiat Cinquecento
Silnik: 1108
Moc: 55
|
|
> Dwoch gosci popija sobie winko pod sklepem.
> Nagle podjezdza elegancki samochod z ktorego wysiada jakies zamozne
> malzenstwo.
> Kupuja w sklepie niegazowana wode i zaczyna ja sobie popijac.
> - Popatrz - mowi jeden z pijaczkow - Pija wode!
> - No - mowi drugi - Jak zwierzeta...
>
>
> Jedzie facet BMW i zlapal gume. Zatrzymal sie na poboczu i zmienia kolo.
> Podjezdza mercedes wysiada dresiarz i sie pyta:
> - Co pan robi?
> - Odkrecam kolo - odpowiada facet.
> Ten z mercedesa bierze kamien wali w szybe i mowi:
> -To ja wezme radio.
>
>
> Gdzies daleko na biegunie poludniowym ida sobie po krze niedzwiedzica
> z niedzwiedziatkiem. No i maluch pyta:
> - Mamooooo... czy ja jestem mis Grizzly?
> - Nie syneczku, ty jestes mis polarny.
> Po jakims czasie.
> - Mamooooo... czy ja jestem mis brunatny?
> - Nie moj drogi, ty jestes mis polarny.
> Znowu po chwili.
> - Mamooooo... a moze ja jestem mis koala?
> - Nie moje dziecko, ty na pewno jestes mis polarny.
> Po chwili zastanowienia mis mowi:
> - To k**** dlaczego jest mi tak zimno?!!!
>
>
> W poczekalni siedziala kobieta z dzieckiem na reku i czekala na
> doktora. Gdy ten wreszcie przyszedl, zbadal dziecko, zwazyl je i
> stwierdzil, ze bobas wazy znacznie ponizej normy.
> - Dziecko jest karmione piersia czy z butelki - spytal lekarz.
> - Piersia - odpowiedziala kobieta.
> - W takim razie prosze sie rozebrac od pasa w gore. Kobieta rozebrala
> sie i doktor zaczal uciskac jej piersi.
> Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi ruchami dloni, kilka razy
> uszczypnal sutki. Gdy skonczyl szczegolowe badanie, kazal kobiecie
> sie ubrac i powiedzial:
> - Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowage. Pani nie ma mleka!
> - Wiem - odpowiedziala - jestem jego babcia, ale ciesze sie, ze
> przyszlam.
>
>
> On: No to zacznijmy, kochanie. Najpierw usiadzmy sobie wygodnie.
> Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi, jak to sie robi? Tyle o tym slyszalam
> od
> kolezanek.
> On: Najpierw wez go do reki.
> Ona: ALE OBLESNE
> On: Zapewniam cie, nie ma w tym nic oblesnego. Chwyc go za glowke jedna
> reka.
> Ona: Tak? I co dalej?
> On: Tak, a pozniej pociagnij druga reka.
> Ona: Ach tak
> On: No wlasnie, widzisz jak dobrze idzie?
> Ona: I co teraz?
> On: Teraz possij.
> Ona: No ty chyba zartujesz???
> On: Nie, nie zartuje. Zacznij ssac.
> Ona: Oblesne. Naprawde ludzie tak robia???
> On: Tak.
> Ona: Jestes pewien?
> On: Tak, mowilem ci, ze jestem doswiadczony. Dla mnie to nie pierwszy
> raz.
> Uwierz mi. Possij
> chwile.
> Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
> On: No, co uwazasz?
> Ona: Slonawy w smaku.
> On: No, to chyba dobre, nie?
> Ona: Nawet nie glupie. I co teraz?
> On: Teraz rozsuwasz nozki.
> Ona: CO, co ty powiedziales??
> On: Rozsuwasz nogi.
> Ona: Tak miales na mysli?
> On: Tak, tylko musisz bardziej odgiac nogi bo bedzie ciezko dojsc.
> Pokaze
> ci.
> Ona: A, rozumiem.
> On: Wlasnie. I znowu bierzesz go w raczke.
> Ona: Hmmm...
> On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
> Ona: Taaak.
> On: Ooo, wlasnie tak.
> Ona: A co zrobic z tym zoltawym? To tez sie polyka?.
> On: Zalezy od upodobania. Mozna polknac, jak sie chce.
> Ona: Sprobuje....Hmmmm.... PYCHAAA
> On: Hmm, no nie glupie.
> Ona: ---
> On: Popatrz teraz na mnie. Sprobuje wyciagnac to rozowe palcami.
> Ona: Ooooo?
> On: Czasem sa male problemy. Mozna sobie wtedy pomoc ustami.
> Ona: Hmmmmmmmm
> On: Mozna tez troche possac, to czasami pomaga.
> Ona: (sucks) Hmmmmmmmmmmmm
> On: Aaa. Teraz poszlo
> Ona: Taaak, czulam.
> On: I jak? Smaczne bylo?
> Ona: Musze sie przyznac, ze nie glupie.
> On: Chcesz wiecej?
> Ona: Tak, chetnie. Powiedz mi, tylko czy to musi byc tak cholernie
> skomplikowane???
> On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradze. Tak sie je raki.....
>
>
>
> Pewien bardzo pobozny pan uczeszczal co niedziele do kosciola Za kazdym
> razem wychodzac
> z kosciola dawal koczujacemu nieopodal zebrakowi 10 zl. Sytuacja
> powtarzala
> sie od dluzszego
> czasu. W pierwsza niedziele pazdziernika pan wychodzi z kosciola,
> podchodzi
> do zebraka i daje
> mu 5 zlotych.
> - A dlaczego tylko 5? Zawsze bylo 10 - pyta zebrak.
> - No wie pan, poslalem syna na studia - odpowiada pan.
> - Ale dlaczego na moj koszt?
>
>
>
> Do pracy przy hodowli zwierzat zglasza sie pewien facet. Dyrektor
> hodowli
> pyta go co potrafi.
> - Moze zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - ze rozumiem mowe
> zwierzat.
> - Taa? - Pyta zdziwiony dyrektor - to chodzmy do krowek, zobaczymy, co
> pan
> potrafi.
> Wchodza do krowek a tu krasula "Muuuu!"
> - Co ona powiedziala?
> - Ze daje 10 litrow mleka a wy wpisujecie tylko 4.
> - O kurde! Ale chodzmy do swinek.
> Wchodza do swinek a tu "Chrum, chrum!"
> - A ta, co powiedziala?
> - Ze daje 5 prosiat a wy wpisujecie 3.
> - O ja pier... Chodzmy jeszcze do baranow.
> W drodze przez podworko mijaja koze a ta "Meeeee!"
> - Pan jej nie slucha - szybko mowi dyrektor - to bylo dawno i bylem
> wtedy
> pijany...
>
>
>
> Przychodzi baca do sklepu zoologicznego i widzi papuge, ktora do jednej
> nozki ma przywiazana
> czerwona wstazke, a do drugiej niebieska.
> - Po kiego jej te wstazki? - pyta baca.
> - Gdy pociagniecie za czerwona, baco, papuga mowi po angielsku, a jak za
> niebieska, to po
> polsku. - wyjasnia sprzedawca.
> - A jak lobie naraz? - pyta sie baca.
> - To spadne z drazka, palancie - odpowiada papuga.
>
>
>
> Maz z zona mieli powazny wypadek samochodowy. Zostali przewiezieni do
> szpitala na ostry dyzur. Nastepnego dnia maz odzyskal przytomnosc i
> przyszedl do niego lekarz:
> - Mam dla pana dobra wiadomosc, operacja zony sie udala, bedzie zyc!
> Maz sie cieszy, a lekarz mowi dalej:
> - No wie pan, ale to nie wszystko. Zona byla w bardzo ciezkim stanie i
> to
> nie byla jedyna operacja. Musi przejsc jeszcze jeden zabieg w
> specjalistycznej klinice. Koszt tej operacji to ok. 70-80 tysiecy
> zlotych.
> Niestety Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tych oplat. Malo tego,
> zona
> bedzie musiala przejsc baardzo dluga, wrecz dozywotnia rehabilitacje.
> Koszt
> to okolo 2000 zl miesiecznie, oczywiscie NFZ nie refunduje kosztow. Zona
> niestety bedzie osoba niepelnosprawna, wiec trzeba bedzie zakupic
> specjalny
> sprzet do domu i cale masy drogich lekarstw, razem za jakies 10 tysiecy
> zlotych.
> Zapada cisza, maz jest wyraznie zalamany. Lekarz klepie go po ramieniu i
> mowi:
> - Eeee no, zartowalem, nie zyje !!!
>
>
>
> Stoi talibek przed brama niebieska i pyta sie go sw. Piotr:
> - No co, bomby podkladalo sie?
> -Ano podkladalo.
> - Ludzie gineli?
> - Ano gineli.
> - I co, smutno ci teraz?
> - Nie.
> - To co tu robisz?
> - Macie minute na ewakuacje....
>
>
>
> Dwoch facetow korzysta z sasiadujacych ze soba kabin. W pewnym momencie
> jeden z nich orientuje sie, ze w jego kabinie nie ma papieru
> toaletowego.
> Puka wiec do sasiada:
> - Ma pan tam moze papier toaletowy?
> - Niestety, u mnie tez nie ma.
> - A ma pan moze jakas gazete albo czasopismo?
> - Przykro mi, ale tez nie.
> Po chwili milczenia pierwszy facet znow pyta:
> - A moze ma pan chociaz rozmienic stowke?
>
>
> Jest duza, podluzna i bardzo delikatna. Wyczuj palcem najwrazliwszy
> punkt,
> po czym
> ostroznie spenetruj wejscie. Powoli, bez pospiechu, choc tak bardzo
> chcialbys juz dostac
> sie do srodka... Siegnij paznokciem jak najdalej, jak najglebiej! Gdy
> poczujesz opor,
> przerwij na chwile. Daj odpoczac materii, ktorej dotykasz. Juz wiesz, od
> czego zaczac...
> Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkode. Trudno,
> musisz
> byc
> brutalny. Uzyj sily! Pokonaj opor! Serce wali Ci jak oszalale, masz
> miekkie
> nogi, trzesa
> Ci sie rece... Dajesz upust swej furii. Brawo! Rozerwales koperte z
> rachunkiem za
> telefon od TePSy!
>
>
> Tracenie kalorii przez SEX
>
> Rozbieranie:
> - z jej aprobata 12 kcal
> - bez jej aprobaty 187 kcal
>
> Biustonosz zdjac:
> - dwoma rekoma 8 kcal
> - jedna reka 12 kcal
> - z otrzymanym policzkiem 37 kcal
> - ustami 85 kcal
>
> Kondom zalozyc:
> - z erekcja 6 kcal
> - bez erekcji 315 kcal
>
> Pozycje:
> - tata - mama 12 kcal
> - 69 na lezaco 8 kcal
> - 69 na stojaco 112 kcal
> - na psa 216 kcal
> - wloska latarnia 912 kcal
>
> Orgasmus:
> - prawdziwy 112 kcal
> - oszukany 315 kcal
>
> 2 orgasmus dostac:
> - w wieku 20 -39 lat 36 kcal
> - w wieku 40 -49 lat 324 kcal
> - w wieku 50 -59 lat 972 kcal
> - powyzej 60 lat 2916 kcal
>
>
> Ubieranie sie:
> - spokojnie 32 kcal
> - szybko 98 kcal
> - jak maz do domu przychodzi 1218 kcal
>
>
>
>
>
> W szkole:
> - Hej, ty tam, pod oknem - kiedy byl pierwszy rozbior polski? - pyta
> nauczyciel
> - Nie wiem....
> - A w ktorym roku byla bitwa pod Grunwaldem?
> - Nie pamietam....
> - To co ty wlasciwie wiesz? Jak chcesz zdac mature ?
> - Ja tu tylko, kaloryfer naprawiam.
>
>
>
> Dwoch wiesniakow jedzie starym wozem po jakiejs bocznej drodze. Pierwszy
> mowi:
> - Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy
> uprawialem seks.
> - Super - mowi drugi. - Jak bylo?
> - No, coz. Pospacerowalismy troche, potem padlismy na trawe i kochalismy
> sie
>
> przez kilka godzin.
> - No to super.
> - Gdzie tam super. Nagle podnioslem glowe i zobaczylem, ze patrzy na nas
> jej
>
> matka.
> - O, w morde! I co powiedziala?
> - No co miala powiedziec? "Meee!''
>
>
>
> Gosc luksusowego hotelu sklada u kelnera zamowienie:
> - Prosze dwa gotowane jajka. Jedno tak miekkie, ze zarowno zoltko i
> bialko
> ma byc w stanie plynnym, a drugie takie twarde, zebym mial klopoty z
> jego
> pogryzieniem. Prosze rowniez dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej
> strony zweglone, oraz spalonego, kruszacego sie w dloniach tosta.
> Maselko
> niech bedzie tak zmrozone, zebym za nic w swiecie nie mogl go
> rozsmarowac.
> Prosze takze o bardzo slabiutka kawe, o temperaturze pokojowej.
> - To bardzo skomplikowane zamowienie, prosze pana. Nie wiem, czy nasi
> kucharze potrafia?
> - Wczoraj k**** potrafili !!!
>
>
>
> Do blondynki przyszedl w poniedzialek list polecony ze umarl jej ojciec
> i
> w srode o 15 bedzie pogrzeb w Szczecinie. Blondynka podeszla do
> kalendarza
> i zapisala "sroda godzina 15.00 - pogrzeb w Szczecinie"...
> Sroda... 2minuty przed 15, blondynka stanela przed kalendarzem patrzy na
> niego -
> odczekala 2 minuty wlozyla reke za majtki, pogrzebala i poszla.
>
>
>
> Kowalski wpada do szpitala, bo jego zona rodzi. Widzi polozna i pyta:
> - No i jak?
> - Ma pan trojaczki. - Kowalski strasznie dumny:
> - Ma sie rure, co!?
> - Moze i ma, ale trzeba by ja przeczyscic, bo wszystkie czarne !....
>
>
>
> Na pewnej propagandowej trasie przez Ameryke, prezydent Bush odwiedzil
> pewna szkole w celu wyjasniernia swojej polityki. Potem poprosil dzieci
> o zadanie pytan. Maly Bob zabral glos:
> - Panie prezydencie, mam trzy pytania:
> 1.Jak sie pan czuje po sfingowanych wyborach, ktore pan wygral ?
> 2.Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakowac Irak ?
> 3.Czy nie mysli pan, ze bomba w Hiroshimie byla najwiekszym atakiem
> terrorystycznym wszech czasow ?
> W pewnym momencie zadzwonil dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po
> przyjsciu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz
> tym razem zabral glos Joey:
> - Panie prezydencie, mam piec pytan:
> 1. Jak sie pan czuje po sfingowanych wyborach, ktore pan wygral ?
> 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakowac Irak ?
> 3. Czy nie mysli pan, ze bomba w Hiroshimie byla najwiekszym atakiem
> terrorystycznym wszech czasow ?
> 4. Dlaczego dzwonek na przerwe byl 20 minut wczesniej ?
> 5. Gdzie jest Bob ?
>
>
>
> Do rabina przychodzi Moisze - stary zyd i mowi:
> > > > > > - Rabe, ty jestes uczony czlowiek to ty mnie wytlumacz jedna
> rzecz.
> > Ja
> > > > > > mam 89 lat. Pol roku temu ja sie ozenil z piekna 18 - letnia
> > zydowka,
> > > a
> > > > > > ona dzis do mnie przychodzi i mowi Moisze, ja jestem w ciazy.
> Ja
> sie
> > > > > > ciebie pytam Rabe jak to jest mozliwe?
> > > > > > Rabin odpowiada:
> > > > > > - Moisze ja ci to wyjasnie na przykladzie. Pewien moj
> roztargniony
> > > > > > przyjaciel wybral sie na safari ale zamiast strzelby zabral
> > > > > > parasol.Podkradl sie do lwa, przymierzyl z parasola, nacisnal
> > > przycisk,
> > > > > > parasol sie otworzyl i lew padl martwy!
> > > > > > - Alez Rabe! To niemozliwe! Ktos musial strzelic z boku!
> > > > > > - No wlasnie...
>
>
> > >Blondynka bierze udzial w telewizyjnym quizie. Moderator stawia
> > > > > > nastepujace
> > > > > > >pytania:
> > > > > > >1. Jak dlugo trwala Wojna Stuletnia?
> > > > > > >* 116 lat
> > > > > > >* 99 lat
> > > > > > >* 100 lat
> > > > > > >* 150 lat
> > > > > > >Blondynka korzysta z mozliwosci nieudzielania odpowiedzi na
> > jedno
> > > > > > pytanie.
> > > > > > >2. Z ktorego kraju pochodzi kapelusz typu "panama"?
> > > > > > >* z Brazylii
> > > > > > >* z Chile
> > > > > > >* z Panamy
> > > > > > >* z Ekwadoru
> > > > > > >Blondynka prosi o pomoc publicznosci.
> > > > > > >3. W ktorym miesiacu Rosjanie obchodza rocznice Rewolucji
> > > > > > Pazdziernikowej?
> > > > > > >* w styczniu
> > > > > > >* we wrzesniu
> > > > > > >* w pazdzierniku
> > > > > > >* w listopadzie
> > > > > > >Blondynka korzysta z jokera telefonicznego i dzwoni do innej
> > > blondynki.
> > > > > > >4. Jak brzmi wlasciwe imie krola Georga IV?
> > > > > > >* Albert
> > > > > > >* Georg
> > > > > > >* Manuel
> > > > > > >* Jonas
> > > > > > >Blondynka korzysta z jokera "pol na pol".
> > > > > > >5. Od ktorego zwierzecia pochodzi nazwa Wysp Kanaryjskich?
> > > > > > >* od kanarka
> > > > > > >* od kangura
> > > > > > >* od szczura
> > > > > > >* od psa
> > > > > > >Blondynka odpada z gry.
> > > > > > >P.S.
> > > > > > >Jezeli uznales perypetie blondynki za zabawne, to tu masz
> > wlasciwe
> > > > > > >odpowiedzi:
> > > > > > >1. Wojna Stuletnia trwala 116 lat - od 1337 do 1453.
> > > > > > >2.Kapelusz "panama" pochodzi z Ekwadoru.
> > > > > > >3. Rocznice Rewolucji Pazdziernikowej obchodzi sie 7
> listopada.
> >
> > > > > > >4. Wlasciwe imie krola Georga IV brzmi Albert - zmienil je w
> > 1936.
> > > > > > >5. Nazwa Wysp Kanaryjskich pochodzi z laciny, w ktorej canis
> > > > > > oznacza psa.
> > > > > > >No i co? Jestes m?Adrzejszy od blondynki?
|
|
www.mtk-klub.pl - Małopolski Tuning Klub
www.dobrywarez.com - Dobry Warez !
www.e-bhp24.pl - Odzież robocza i środki czystości |
|
|
|
|
|
|
| Wysłany: Pią 26 Mar, 2004 14:00 |
|
|

|
Posty: 8,167 Dołączył: 10 Sty 2004 Skąd: Krakow Auto: Vel Satis / Laguna
Silnik: 2.0T / 2.0 8V
|
|
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Pon 29 Mar, 2004 14:56 |
|
|
|
|
Stara babina na wsi miala jedna krowe. No, pomyslala, najwyzszy czas, zeby krowa miala cielaka! Wiec zamowila inseminatora (czyli kogos do sztucznego zaplodnienia).
Przyszedl inseminator, obejrzal sobie krowe i powiedzial do babci:
- Prosze przyniesc mi miednice, dzbanek z ciepla woda, mydlo i recznik.
Babina przyniosla wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Zeby mial se pan gdzie spodnie powiesic!
|
|
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Sro 07 Kwi, 2004 07:26 |
|
|
|
|
Pefekcyjny dzien dla kobiety
> > >
> > > 8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami
> > > 8:30 warzysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
> > > 8:45 sniadanie w lozko - sok ze swiezych owocow i croissanty
> > > 9:10 rozpakowujesz prezenty, n.p. drogie klejnoty wybrane przez
> > > uwaznego partnera
> > > 9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi
> > > 10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym
> > > personal trainer
> > > 10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow
> > > 12:00 widzisz ex-zone, -sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze
> > > przytyla 7 kg
> > > 13:00 shopping z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu
> > > 15:00 dzemka popoludniowa
> > > 16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego
> > > wielbiciela>
> > > 16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz, mily, przystojny
> > > masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
> > > 17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed duzym lustrem
> > > robisz maly pokaz mody dla siebie samej
> > > 19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo
> > > komplementow
> > > 22:00 goraca kapiel (sama)
> > > 22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochamlona posciel
> > > 23:00 czule pieszcoty
> > > 23:15 zasypiasz w silnych ramionach
> > >
> > >
> > > Perfekcyjny dzien dla mezczyzny
> > >
> > > 6:00 budzik dzwoni
> > > 6:15 ktos ci robi loda
> > > 6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym czytasz dzial
> > > sportowy w gazecie
> > > 7:00 sniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane
> > > przez naga gosposie
> > > 7:30 limuzyna podjezdza
> > > 7:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
> > > 9:15 lot prywatnym jetem
> > > 9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze ktos
> > > ci robi loda
> > > 9:45 gra w golfa
> > > 11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon
> > > 12:15 ktos ci robi loda
> > > 12:30 gra w golfa
> > > 14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whiskey)
> > > 14:30 lot do Monte Carlo
> > > 15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy
> > > plci zenskiej sa nago
> > > 17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa
> > > 18:45 kupa, prysznic, golenie
> > > 19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany,
> > > marihuana i hardcore-pornos zlegalizowane
> > > 19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek, na
> > > deser lody serwowane na nagich piersiach
> > > 21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w tv na
> > > szerokopanoramicznym duzym
> > > odbiorniku, Niemcy pokonuja Holandie 11:0 (od tlum. wstaw wedlug
> > > preferencji np. Wisla Krakow - Legia 11:0, albo Widzew-Bayern 11:0)
> > > 21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do nimfomanii
> > > 23:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i duze jasne
> > > 23:30 ktos ci robi loda "na dobranoc"
> > > 23:45 lezysz sam w lozku 23:50 12-sekudnowy pierd, ktorego ton zmienia sie
> > > 4 razy i ktory zmusza psa do opuszczenia pokoju
Blondzia kupila sobie sportowy wozek, jakies Porsche czy cos.
Juz na pierwszej przejazdzce zajechala droge wielkiej ciezarowie.
Pisk opon, dym z pod kol, wziuuu... trzask, prask, pierdut! i
naczepa wrowie...
Porszak zdazyl szczesliwie wyhamowac, za kolkiem siedzi
zblazowana blondzia typu "no co, przeciez nic sie nie stalo".
Z kabinki Scanii wygramolil sie mocno wkurwiony szofer,
wyciagnal z kieszeni kawalek kredy i narysowal kolko na asfalcie.
Nastepnie wyciagnal blondzie, postawil w tym kolku i krzy
czy:
- Stoj tu pokrako i nie ruszaj sie stad!
Blondzia stanela poslusznie, a facet zabral sie za demolke w
porszaku.
Wyrwal drzwi, przednie fotele wyciepal do rowu, oglada sie za siebie...,
blondzia nic, stoi i sie usmiecha...
- Czekaj no cholero... - pomyslal facet wyciagajac majcher.
Sprul dokladnie tapicerke, podziurawil opony, oglada sie zasiebie,
blondzia hihoce...
- Zaraz cie jeszcze bardziej rozbawie...
Facet polecial po kanistrer,oblal porszaka i podpalil grata.
Wraca do blondzi, a ta wciaz stoi, tylko buzka jej smieje:
- Hihi.. haha.. hihiii..
- No i co w tym takiego smiesznego?
- Hihi...a bo jak pan nie patrzyl, to ja wyskakiwalam z tego
kolka,he he!
|
|
|
|
|
|

|
Anonymous [Usunięty] |
|
|
| Wysłany: Czw 06 Maj, 2004 08:25 |
|
|
|
|
Mezczyzna okolo 40-stki pomykal szosa w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy juz dwukrotnie przekroczyl dozwolona predkosc, we wstecznym lusterku zobaczyl charakterystyczne czerwono-niebieskie migajace swiatelka. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszyl, ale woz policyjny nie dawal za wygrana.
Po chwili zdal sobie jednak sprawe, ze w ten sposob moze przysporzyc sobie wielu klopotow i zjechal na pobocze. Policjant podszedl do niego, bez slowa sprawdzil prawo jazdy i powiedzial:
- To byl dla mnie dlugi dzien, zbliza sie koniec mojej zmiany, na dodatek jest piatek trzynastego. Mam dosc papierkowej roboty, wiec jesli znajdzie pan jakies dobre wytlumaczenie na swoja ucieczke, pozwole panu odjechac bez mandatu.
Mezczyzna pomyslal chwilke i powiedzial:
- W zeszlym tygodniu moja zona zostawila mnie dla jakiegos policjanta. Balem sie, ze chcial mi ja pan oddac.
- Zycze milego weekendu - powiedzial policjant.
Jedzie zdolowany facet przy barze i pije wodke za wodka. Barman przypatruje mu sie przez dluzsza chwile i w koncu pyta:
_ Panie! Co pan tak siedzi i pije? Stalo sie cos?
- (facet po chwili) Tego sie nie da opowiedziec...
- Niech pan sprobuje!! Jestem barmanem, czesto slucham o problemach innych...Moze pomoge..?
- Mowie Panu: Tego sie nie da opowiedziec...
- Niech Pan sprobuje...!
_ No dobra..: Wie pan ja mam krowe, mieszkam z zona na wsi, mamy gospodarstwo i wogole...Dzisiaj rano wstaje zeby wydoic ta krowe. Wchodze do obory, zaczynam ja doic a ta mnie bach przednia noga w kolano! No to wzialem sznur z wieszaka i przywiazalem jej ja do plotu. Doje i doje a ta mnie lup druga noga w kolano! No to ta tez jej przywiazalem. Doje o ona mnie lup tylna noga w kolano! Wkurwilem sie i dawaj przywiazywac jej tylna noge do plotu. Dalej doje o ona mnie znowu druga tylna noga kopie. Chcialem jej ja tez przywiazac, ale sznur mi sie skonczyl! Wiec postanowilem ja przywiazac paskiem od spodni. Sciagam pasek i spodnie mi spadly a tu nagle wchodzi zona...!!! TEGO SIE NIE DA OPOWIEDZIEC!!!
Mezczyzna jest jak samochod chwila nieuwagi i juz pod nim lezysz!!!!!
Przychodzi facio do sklepu i pyta sie:
- Macie jakies bardzo trudne puzzle?
- Mamy. Moze byc pustynia 500 czesci?
- Nie!! To na piec minut. Moze cos ciezszego!!
- No, a np. ocean 1500 czesci??
- Lee. 10 minut!
- No to najtrudniejszy zestaw - niebo noca, 2500 czesci!!
- Niee!!! Nie macie naprawde nic trudniejszego??? Moze byc trojwymiar...
- Niech pan idzie do piekarni po bulke tarta i posklada sobie z niej rogalik...
|
|
|
|
|
|
|
|